
IV stacja filmowego pociągu " Wożąc Panią Daisy"
już dziś: 9 sierpnia, niedziela
godz. 21.15
parking obok UMiG Piaseczno
"Wożąc panią Daisy" to film lekki, a zarazem mądry i pouczający.
Nie męczy i nie epatuje moralnością za wszelką cenę.
To zasługa głównie doskonałego scenariusza, za który Alfred Uhry w 1990 roku otrzymał Oscara (najlepszy scenariusz adaptowany). Do tego sam Hans Zimmer zajął się muzyką, która lekko i bez zgrzytów wpasowała się w klimat i fabułę. Podstawową rolę odgrywają również kreacje aktorskie :Jessica Tandy została nagrodzona Oscarem oraz nagrodą BAFTA (najlepsza pierwszoplanowa aktorka), Morgan Freeman, którego nominowano do Oscara i uhonorowano Złotym Globem (najlepszy aktor pierwszoplanowy) oraz Dan Aykroyd, kojarzący się raczej z filmami komediowymi, który to jednak pokazał solidny kawałek dobrej szkoły aktorskiej.


Starsza pani - Daisy Werthan - ma kłopoty z prowadzeniem samochodu. Żadna ubezpieczalnia nie chce jej już wydać polisy. Dlatego syn pani Daisy postanawia zatrudnić czarnoskórego szofera, który musiałby znosić humory mamy, ale dostawałby za to odpowiednie wynagrodzenie. W ten sposób w życiu starej Żydówki pojawia się Hawk Colburne, który od samego początku rozbraja swoją dobrodusznością i układnością. Początkowo kontakty naszych bohaterów nie są dobre, a to za sprawą pani Daisy, która ciągłym niezadowoleniem zdradza swoje uprzedzenia rasowe. Sama jednak uważa się za osobę światłą i wrażliwą na ludzkie cierpienie. Opowiada o swoim dzieciństwie i o czasach, w których poznała smak biedy i ciężkiej pracy. Z czasem nawiązuje się nic porozumienia pomiędzy dwoma tak różnymi osobami. Pani Daisy pomaga Hawkowi w nauce czytania, a ten pokazuje kobiecie życie, jakiego jeszcze dotąd nie poznała. Zaczyna się konfrontacja dotychczasowych przekonań z rzeczywistością, która wydaje się być całkiem inna od tego, do czego zdążyła przyzwyczaić się pani Daisy.
Ważnym momentem jest wystąpienie Martina Lutera Kinga, który pośród bogatych białych mówił o Murzynach. Hawk mimo odbytej z panią Daisy rozmowy nie zostaje zaproszony na odczyt. Słowa Kinga jednak sprawiły, że w starej Żydówce obudził się prawdziwy duch przyjaźni i zrozumienia. Przepiękna i wymowna scena w domu starości ukazuje nam jak ogromne zmiany mogą zajść w życiu człowieka dzięki tak drobnym rzeczom jak dobre słowo i uśmiech. Film nie pokazuje nam męczeńskiej walki o prawa Murzynów, nie ma tu odrobiny przemocy, a efekt jest zdumiewający. Starszy mężczyzna z zasadami potrafił wpłynąć na pojmowanie świata przez zgorzkniałą damę.
Powolna akcja jest doskonałym przykładem na gruntowne zmiany, jakie zaszły w umyśle pani Daisy. To nie jest film nudny, tylko film spokojny, oparty na najprostszych elementach, które poskładane, dają jedną całość. Każda drobna czynność Hawka, każde zdanie i chwila spędzona z panią Daisy zaowocowała zmianą po obu stronach. Każdy musiał się przekonać do racji drugiego. Tutaj potrzebny był kompromis, jednak nie ma wątpliwości, że to postawa Hawka była punktem zwrotnym w życiu staruszki.
Zapraszamy do wspólnego oglądania oraz udziału w dyskusji po filmie.
Dla najbardziej aktywnego uczestnika czeka nagroda w postaci
podwójnego zaproszenia do najlepszej naleśnikarni w mieście
" Dobry Klimat"
Do zobaczenia,
Agnieszka Jarzębska
Co będzie następne?
OdpowiedzUsuń